sobota, 24 sierpnia 2013

4- 'Bo gdybym miał wybierać pomiędzy oddychaniem a wzynaniem Ci miłości, wziąłbym ostatni oddech, aby powiedzieć Ci jak bardzo Cię kocham...'

*Rano- Laura*
Obudziłam się, Mario już nie spał. Ubrałam się szybko, ale oczywiście on musiał się guzdrać:
-Wyłaź z tej łazienki- pospieszałam go
-Aż tak ci się spieszy? Nie denewuj się- wyszedł w samych bokserkach i mnie przytulił
-A ty tak? Dalej ubierz się
-No już, już- nie puszczał mnie
-Mario! Mówię do ciebie!
-Słyszę Cię kochanie.- Ubrał się i wyszliśmy. Spóźnianie się to już u nas normalka... :
-Siemaneczko pszczoło, spóźniłaś się.
-Hej Lama. A o spóźnianie to pytaj tego o!- pokazałam na Mario
-No i co ty zrobiłeś- lamentował Philip
-Spóźniłem się- odpowiedział ironicznie
-No i teraz 15 minut krócej bd się kłócić
-Hahahahahah, padłam- powiedziałam z zacieszem do Lamy
Reszta śniadania minęła w miarę spokojnie, tak, w miarę. Lahm mnie rozśmiszał i prawie zadławiłam się posiłkiem. Potem poszliśmy na miasto, jak już wróciliśmy była 19.00 a mamy jedną łazienkę, więc na galę o 20.00 raczej się spóźnimy ;) Założyłam sukienkę i gladiatorki (patrz rozdział wcześniej) które kupiłam przed galą. Pomalowałam wcześniej paznokcie, potem rzęsy i czekałam na mojgo parnera:
-Mario! Długo?
-Spóźnianie to nasz znak rozpoznawczy, więc się nie denerwuj.- pocalował mnie, uśmichnął się i ustanął przed lustrem poprawiając włosy
-Dobra, już! Ślicznie wyglądasz. Idziemy?
-No okey.
Oczywiście Lama całą drogę jakieś dogryzki, w sumie daleko nie było z naszego 3 piętra na parter, tyle. Już się boję jak będę musiała pijanego Mario wciągac na samą górę. Hahah. Dowiedziałam się przy okazji, że Philip jednak sam idzie na galę. Tak sobie gadając zaszliśmy na dół, mało nam było trreningu, więc postanowiliśmy nie używać windy. Sala była wprost boska, udekorowane stoły pełno potraw. Kiedy skończyliśmy jeść. Puścili wolną piosenkę, Mario porwał mnie do tańca, prawie cały czas prawił mi komplementy, kiedy mieliśmy ochotę się pocaławać do akcji wkroczyła Lama:
-Odbijamy- wydarł mi się nad uchem
-Kiedys nie wytrzymam i ci przywalę- westchnęłam
Odskoczyliśmy od siebie i tańczyłam z Philipem, potem Mandzukiciem i innymi ziomkami z Bayernu. Potem porozmawiałam z dziewczynami i razem z Leną poszłyśmy do wc, poprawić makijaż, jak się okazało nie był on perfekcyjny. Zajęło nam to chyba z 15 min. Zaraz wróciłyśmy na galę, jakaś dziewczyna stała na przeciwko Mario, kiedy mnie zobaczyła uśmiechnęła się złowieszczo, to co potem zobaczyłam sprawiło, że miałam nogi jak z waty cała kipiałam wścielkłością. Momentalnie zaczęła go całować Mario oddawał pocałunki, po moich oczach spływały gorzkie łzy, potem chłopak odskoczył od niej i przywalił jej w twarz:
-A ja głupia myślałam, że coś z tego było- wydarłam się na niego- Dawaj klucze
-Bo było. Jest. I będzie! Kochanie zaczekaj- krzyczał za mną.
Nie słuchałam, biegłam przed siebie, po schodach na 3 piętro do NASZEGO wspólnego pokoju. Czemu mi to  zrobił? Przypomniała mi się nasza rozmowa z przed tygodnia 'Ciekawe, z kim mam pokój?', 'Ja wiem...' 'Powiedz' 'Nie, to niespodzianka' 'Prooooszę...' 'Ze mną' 'SUPER' ? Dlaczego zawsze mnie to spotyka, całą drogę w mojej głowie dudniały te słowa, nie rozumiałam z czego wtedy się cieszyłam. To piłkarz, on może mieć każdą, na zawołanie. A ja nie... Nigdy nie będę miała tego jedynego. Myślałam sobie, mijając ludzi, chciałam być jaknajszybciej w pokoju, przykryć się ciepłą kołdrą i zapomnieć, o wszystkich, i wszystkim. Tymczasem dobiegłam do pokoju, otworzyłam drzwi, weszłam trzasnęłam nimi, rzuciłam klucze na łóżko Mario a sama położyłam się na swoim. Wtuliłam się w poduszkę i gożko płakałam. Nie mogłam zrozumieć czemu on mi to A może to ona? Nie! Jakby tego nie chciał, przerwałby te pocałunki. Te pytania przepełniały moją głowę, z zamyślen wyrwał mnie głos, myślałam wcześniej, że wkrótce mojego chłopaka...:
-Laura! Przepraszam- usiadł mi na łóżku, jak db słyszeć znów jego głos... Co ja gadam nie chcę być taka... łatwa, zależało mi na nim naprzepaścił tą szanse:
-Mario, wyjdź!
-Proszę wybacz mi, popatrz na mnie- odwróciłam się do niego, postanowiłam go wysłucahć, widziałam że po jego twarzy spłynęła łza- Daj mi się chociaż usprawiedliwić, proszę!
-Dobra, masz 3 minuty.
-Dzięki. Posłuchaj- złapałmnie za rękę- Ja jestem piłkarzem i mam tak, że jakies nachalne fanki, pakują się w moje życie udając moje dziewczyny...
-To też była fanka?- spytałam nieco mniej zła
-To akurat była moja była dziewczyna, która nie może zrozumieć, że już z nią zerwałem.
-Dlaczego?
-Bo była zołzą, leciała tylko na kase, wiem że ty taka nie jesteś.
-Ale Mario!- krzyknęłam
-Poczekaj ...- przerwał mi- Ty dla mnie znaczysz coś więcej niż przyjaciółka. Bo gdyby miał wybierać pomiędzy oddychaniem a wzynaniem ci miłości, wziąłbym ostatni oddech, aby powiedzieć Ci jak bardzo Cię kocham. Kocham Cię Laura. Rozumiesz?:
-Tak Mario, ja też Cie kocham.
-Przepraszam, ona zrobiła to celowo.- Zamknęłam mu usta w pocałunku.
On odwzajemniał pocałunki, najpierw usta potem szyja schodził coraz niżej;
-Kochanie? Jesteś gotowa?
-Nie  wiem- odpowiedziałam niepenwnie
-Będę delikatny
-Dobrze
Mario rozpiął mi sukienkę, a ja jemu garnitur, tak zniakły wszystkie części naszej garderoby. Położył mnie na łóżku, na którym śpi, cały czas całując mnie, oddawał gorące podałunki na całym moim ciele, schodził coraz niżej. Potem to już każdy wie co się stało. Potem padliśmy zmęczeni na łóżku podłożyłam głowę na torsie Mario, on przykrył nas pościelą:
-Kocham Cię, wiesz?- spytał
-Ja też Cię kocham- wyszeptałam i zasnąłam na nim.



---------------------------------------
Powiało grozą tak wiem :) myślę, że się podobało :D Komentujcie plzzz ;**

No także ten, od razu mówię, że jestem zdrowa nic mnie niie boli :) Mam pomysła na next bloga :D co o tym myślicie? Pisać już czy skończyć tego i dopiero zacząć nn? Bo nwm czy wgl. ktos bd czytał :) Piszcie jak uważacie :)

3 komentarze:

  1. Jak slodko pod koniec sie zrobiło! :-)
    Czekam na nn. Buziaki :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. uuuuuu ^.^ ale się zrobiło.. Zdecydowanie to mój najukochańszy rozdział ;D. Czekam na nn <3 . A co do nowego bloga to mi to jest obojętnie ;D. Tak czy siak bede czytać ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Aww... jak słodko :3
    Czekam na nn. :** <3

    OdpowiedzUsuń