*Lena*
Mandzu i Mario pojechali, a ja zostałam z przyjaciółką w domu, nie mogę patrzeć jak ona tak cierpi... Postanowiłam, że zostanę u niej w domu, oczywiście opierała się temu. Zawsze taka była, nie chciała nikogo pogrążać w swoje sprawy, nie chciała robić problemu. Pod pretekstem, że napewno Mario chce sie mną nacieszyć. Ja byłam nieugięta i w końcu laura wpadła na pomysł, żeby Mandzukić przez kilka dni razem za mną mieszkał u niej w domu. Dzisiaj postanowilismy zrobić sobie wieczór fimowy, kiedy mój chłopak wroci. Kiedy byłyśmy same w domu postanowiłyśmy przejść się do sklepu po popcorn, kupilyśmy jeszcze żelki i cukierki lodowe *_* KOOOOOCHAMY je razem z Laurą.
*Laura*
Doceniam pomoc przyjaciółki ale ni chcę, żeby zajmowała sie mną na okrągło... Ma swoje życie, dopiero co przyjechała a juz mi pomaga. Mario pewnie będzie zły...
Po powrocie ze sklepu szykowałyśmy się na wieczór, wkrótce przyjechał Mandzu z ... Lamą!! Jeju ale się ucieszyłam... Chyba ze 2tygodnie go nie widziałam...:
-Lama!
-Laura! Lena?- przytuliliśmy się
-Tak!- krzuknęła moja przyjaciółka
-Idealnie wpadłeś! Akurat robimy wiczór filmowy- powiedziałam
-Horror!- krzyknęli chłopcy, my popatrzyłyśmy się na siebie
-Dobra- zaciesz
Przyniosłyśmy na stół nasze żelusie kochne i cukierki, potem popkorn i napoje. Potem zadzwoniłam jeszcze do Mario:
-Cześć skarbie- przywitał mnie
-Hejka, co tam u Marco?
-Cześć- krzynął Reus- Wporzo, słyszałem, że u Ciebie nie najlepiej?
-No tak, dobrze nie jest... Ale dzisiaj sobie urządzamy wieczór filmowy... Chlopaki wybrali horrory
-O Boże... Lahm też jest- spytał Mario
-No raczej nie inaczej- zaśmiałam sie
-To się będzie działo
-Nooom, a wy jakie macie plany?
-Będziemy miasto zwiedzać, zobaczę co się zmieniło...
-No to miłej wyprawy. Kończę bo mnie wołają
-No pa kochnie
-Cześć Laura
-Narka chłopaki
Po rozmowie z Mario poszłam na wieczór filmowy. Wybrali film o nazwie: 'Paranormal Activity '. Oglądaliśmy go do 1 w nocy, oni może dłużej a my z Leną chyba wcześniej odpłynęłyśmy.
Rano obudziłam sie na podlodze... WTF?! Fuck boli mnie ręka i tyłek... Chłopacy bardzo mądrzy oczywiście, jak im sie oglądać odechciało to zebrali się do sypialni a nas zostawili na podlodze... Bebe. Obudziłam sie jako pierwsza, stwierdziłam, że zajrzę na fejsika, a śniadanie zrobę potem. Nic ciekawego się nie działo, oprócz tego, że na czacie była jedna z koleżnek z liceum, napisałam do niej. Zeszło nam z pół godziny, potem zaczęli się budzić wszyscy po kolei Lena, Mario a na końcu Lama- śpioch xD. Na śniadanie zrobiłam tosty, potem zebraliśmy się na trening (dzisiaj tylko my miałyśmy). Wszystko poszło zgodnie z planem, także Lena też jest zawodniczką Bayernu :D Jej <3
---------------------------------------
Takie flaki z olejem, wiem. Ale nie wiedziałam jak to zrobić, żeby przejść do ciekwszej żeczy, a żeby nie bylo za szybko. xD Także w następnych spodziewajcie się czegoś :) Pozdrowionka <3
No no, sielankowo :-). Fajnie mają.
OdpowiedzUsuńCzekam na nn. Buziaki :-*