czwartek, 31 października 2013

24- 'A ty co ? Cały Internet żeś 3 razy przeczytał?....'

*Laura*
Do domu schodzili się chłopacy był: Mandzu bez Leny, Lama, Robben, Riberie, Neuer, Dante Boateng z partnerkami i jeszcze Justyna z Michałem :) Zaczynalismy imprezkę oczywiście chłopacy z litrami alkocholu:
-To jak chłopak czy dziewczyna?- spytał Boateng
-Chłopak- krzyknęli chłopacy
-Dziewczyna- krzyknęłyśmy my z dziewczynami
-hahahahah :)
Reszta imprezy minęła w spokoju w miarę spokonie. Kiedy chłopaki nie mieli juz siły utrzymać w ręcach konsoli od fify albo gadka im się nie kleiła stwierdziliśmy, że skoczymy imprezę. Wszyscy spali u nas o 2 w nocy po pijaku nie sądze żeby udało im się do domu dojść :) Ja ze wzgl na dziecko nie piłam a dzoewczyny postanowiły dotrzymać mi towarzystwa. Kiedy rozdysponowałysmy pokoje zabrałam się razem z dziewczyną Boatenga za sprzątanie jako jedyna zachował jeszcze siły. Wywietrzyłyśmy dom, powkładałyśmy brudne naczynia do zmywarki a resztki chpsów do szafki. Po czym i my położyłyśmy się do łóżek .

*Rano -Laura*
Obudziłam się koło Mario, ten tez po woli się wybudzał. Reszta chyba jeszcze spała bo nie było słychać ich na dole:
-Heej- przeciągnął się Mario łapiąc się za głowę
-Hej skarbie, główka boli?
-Tak trochę-
-To leż, a ja ci coś na kaca przyniosę xd- powiedziałam
-Oj, dam radę, nie idź.- przytulił mnie
-Mario, jak ty wyglądasz, idę po tabeletki- powiedziałam stanowczo
-Jesteś w ciązy i nie wolno ci się przemęczać kotek- uśmiechnął się
-Taaak tak wiem xd
-Ale ja całkiem poważnie mówię :* a kiedy do lekarza idziemy?
-Idziemy?- spytałam
-No raaaczej, niegdzie sama nie pójdziesz-
-Oj, dobra... zadzwonie jak znajdę czas. A teraz się ubierz zaraz ci tabletki przyniosę- Powiedziałam
-Tyle, że ja się nigdzie nie wybieram- walnął się spowrotem na łóżko , przyrył się kodrą i na głowę położył poduszkę
-Czyżby?!- rzuciłam z niego kołdrę i skierowałam się ku drzwiom
-Okey, wygrałaś- powiedział i wstał
Zeszłam na dół zobaczyłam że większość imprezowiczów sie już obudziła. Zaniosłam Mario tabletki a potem zabrałam się za śniadanie. Udało mi się jeszcze większość ludzi zatrzymać. Zrobiłam razem z dziewczynami jajeczniczę i naleśniki z bitą śmietaną. Potem nakryłam do stołu i zawołałyśmy chłopaków, którzy własnie grali w FIFĘ. Zaczeliśmy śniadanie;
-Ejj a ktoś mi powie co tu sie wogole działo?- zaczął Dante
-A od którego momentu nie zrejestrowałeś?- spytałam rozbawiona
-Od kiedy spałem na kanapie-
-No to tak, Laura jest w ciąży- zaczęła jego dziewczyna
-Taaak a Mario zostanie tatuśkiem, to wiem- padłaam
-Mniej więcej - usmiechneła się -o i my wybierałyśmy imię dla córki- kontynułowała jego dziewczyna...
-A wy zdaje się opijaliście synka- przerwałam na co my wszyscy wybuchnęliśmy niepochamowanym śmiechem
Po śniadaniu wszyscy zaczęli się rozchodzić a my z Mario posprzątaliśmy, potem zamówiłam wizyte u lekarza sokro Mario tak nalegał, chociaż napewno jakbym poszła później nic by się nie stało. Postanowiłam wziąc kąpiel, kiedy Mario wparował mi do łazienki. Chcąc nie chcąc wykąpaliśmy się razem po czym się ubrałam i ogarnęłam potem pomalowałam się i byłam już w miarę gotowa. Po 5 minutach doszedł do mnie mój chłopak i wyszliśmy razem do lekarza. Mario złapał mnie za rękę i szliśmy ulicami Monachium. Oczywiście nie obyło się zdjęć i zbędnych pytań dziennikarzy na które nie miałam siły odpowiadać i wyręczył mnie mój ukochany.
U lekarza doweidziałam się , że jestem w 3 tygodniu ciązy i nie jest ona zagrożona, co bardzo mnie uradowało, jak również mojego chłopaka. Kiedy wyszłam z gabinetu i opowiedziałam wszystko Mario, on... pocałował mnie w brzuch ! To było takie słodkie *.* 
Do domu szliśmy bardzo uszczęśliwieni, Mario był poprostu takim facetem jakisgo chciałam, ale napradę jest wyjątkowy. Nie widziałam jeszcze żeby chłopak aż tak dbał o dziewczynę w ciąży! Mój ideał. Weszlimy do domu zdjęłam kurtke i Mario wziął mnie na ręce:
-Mario, postawisz mnie?- sptałam śmijąc się
-Nieeet
-A to czemu?
-NO bo jesteś w ciąży i nie możesz sie wysilać. - powiedział poważnie- Słyszałaś co mówił lekarz?- powiedział na co ja wybuchnęłam śmiechem
-Mario, to dopiero 3 tydzień
-Na początku trzeba szczególnie dbać
-A ty co ? Cały Internet żeś 3 razy przeczytał- spytałm rozbawiona
-Nieeee  tylko kilka stronek



-----------------------------------------------
Proszę :P dla was

1 komentarz:

  1. Boskie :-P Zaskoczyłaś mnie tą ciążą, ale to właśnie mi się podoba xd Cały czas się coś dzieje i nie jest nudnoo. Czekam na nn ;-)

    OdpowiedzUsuń