środa, 26 marca 2014

"ON NIE ZASŁUGIWAŁ NA ŻYCIE!" ~Epilog + Podziękowania

*Laura*
Minęło już 10lat od kąd urodził się Filip. Jest już dużym chłopcem i chodzi do gimnazjum. Zastanawiałam się nad wyjazdem do Polski skoro Mario nie ma już z nami, ale tam jet zupełnie inny sytem nauki. W polsce mój syn kończyłby podstawówkę.
Dzisiaj właśnie muszę odbyć z nim.bardzo ważną rozmowę...
-Filip, musimy pogadać. - przywołałam małego
-Mamooooo, właśnie wychodzę - zajęczał
-A gdzież to?- zrobiłam wielkie oczy
-No na stadion- zaśmiał się
-Moja krew, oj mojaa- poczohrałam go
-Mamooooo! Wiesz ile ja te włosy układałem?- zasmutał
-I tak już wiesz, że wszystkie dziewczyny są twoje- uśmiechnęłam się
-Zagrasz ze mną kiedyś w piłkę?- spytał po chwili
-Będę musiała kiedyś wrócić do formy... Ale chyba jestem już za stara- uśmiechnęłam się
-Grałaś kiedyś!?!?-
-Tak, w Bayernie, razem z ... Chcesz kanapki?- szybko zmieniłam temat
-Mamoooo, z kim grałaś?- spytał
Długo nastawiałam się do tej rozmowy, ale wiem że im wcześniej Filip pozna prawdę tym lepiej. On wie, że tata jest w innym kraju, na bardzo ważnej misji. A tak naprawdę... nie ma go już z nami na tym świecie:
-Odpowiesz mi?- wyrwał mnie z zamyśleń
-Filip, to bardzo długa i trudna przede wszystkim rozmowa...- zaczęłam
-Mam 10lat. Jak powiesz- zrozumiem- powiedział
-Dobrze. Mario czyli twój tata...-
-Przyjedzie?- zaczął się cieszyć- Nie widziałem go od... od keidy się urodziłem!!
-I raczej nie zobaczysz...- posmutniałam- Tata zginął w wypadku... i gdyby pomyśleć, żeby to miało sie skończyć tak jak było planowane- zobaczyłam łzy na twarzy nastolatka
-Ale mamo? O czym ty mówisz??- chciał wiedzieć
-Nie wiem, czy nie jesteś za mały na takie tematy- westchnęłam
-Sama  mówiłaś, że im szybciej się dowiem, tym łatwiej będzie mi przez to przejść- przypomniał mi
-Więc słuchaj. Jeśli wszystko byłoby dobrze, byłoby was dwóch. Już raz, zanim się urodziłeś byłam w ciąży, miałbyś siostrzyczkę albo braciszka... Ale nie masz, straciłam dziecko już w 1 miesiącu..- po mojej twarzy spłynęła łza, a mój synek mnie przytulił
-Mamo, milczałaś przez 10 lat i nic nie dałaś po sobie poznać, jesteś taka silna...- zamyślił się- Ale dlaczego dziecko się nie narodziło?
-Bo... był taki Hubert Jasiński.. Co... On jak się dowiedział, ze ja i twój tata spodziewamy się dziecka, chciał mnei upokorzyć psychicznie i mnie pobił wtedy. Teraz zabil twojego tatę... -znowu zaczęłam płakać- I właśnie przez to, że raz już poroniłam... mógłbyś się nie narodzić. Ale kiedy lekarz powiedział , że mam wybrać, że albo ja umrę, albo ty, ja wybrałam siebie. Lekarzom udało się mnie uratować. Mało i byś nie miał wogóle rodziców...
-Mamo, tyle dla mnie poświęciłaś... A co to tego Huberta (opisał wygląd) on... był kiedyś na treningu i chciał mnie zabrać samochodem do domu... Żebym wiedział wcześniej...- zamyślił się- Dobrze ja już pójdę, i tak jestem spóźniony na treniing
Nawet nie zwrócilam uwagi na to, ze on powiedział , że widział Jasińskiego na treningu i wgl... O matko co ja zrobiłam! Chciałam jeszcze zatrzymać syna ale nie zdołałam..
*2 godziny później*
Jestem na miejsu wypadku. Ile sił w nogach pobiegłam do centrum zdarzenia gdzie przebywał mój Filip. Stał przerażony i spoglądał z pogardą na leżącego i zakrwawionego Huberta:
-Co tu się stało?!- krzyknęłam- Co on mu zrobił?!
-Jak udało nam się ustalić pański syn wraz z kolegą zaplanowali ta intrygę. Tata jego kolegi jest policjantem więc to by wyjaśniało posiadanie pistoletu przez nastolatków. Dalszy przebieg  zdarzeń chcemy zaobserwować przez nagrane z monitoringu stadionowego kamery. Narazie to tyle. -wytłumaczył policjant
-Filip choć tu!- przytuliłam zdruzgotanego syna i sama popłakałam- Synku... dlaczego ?- wydusiłam z siebie po chwili..
-Mamo, tyle dla mnie zrobiłaś i robisz a on ci w tym przeszkadza. On nie zasługiwał na życie...

---------------------------------------------
Nikt się chyba nei spodziewał ze 12-latek zabije Jasińskiego cooo? :D Taka tam supajzd :* Ale kiedyś pod rozdziałem pisałyście, że on nie powinien żyć.. więc... nie żyje hahaha :D
I teraz podziękowania:
Dziękuję wszystikim tym dzięki którym wrobiłam się w pisanie, tym którzy byli ze mną od początku ale i tym którzy dokłączyyli w trakcie. Bardzo mi będzie was brak, także zakładam nowego bloga i liczę że właśnie tam się spotkamy :* (Jeżeli są zainteresowani czytaniem nowego bloga, niech zaglądają na tego. Myślę, że w sobote/niedziele pojawi się info czy będę pisać czy nie. Bo nie bardzo wiem o kim. Pomysł mam ale nie wiem jak wyjdzie. W każdym razie zobaczy.y w weekend :) )
Pozdrawiam już po raz ostatni na tym blogu :)

NN:
Chelsea (Andrea Schurlle) czy Arsenal (Mesut Oezil). Pls odp :*

3 komentarze:

  1. Dlaczego, ja się pytam dlaczego?! Biedna Laura :( Liczyłam, że ona, Mario i Filip będą szczęśliwą rodziną, a tu klops...
    Ten Hubert to istny psychol! Zgodzę się, że nie zasługuje na życie... Ale że młody go zabije, to bym się nie spodziewała!
    Cóż... szkoda, że to koniec tego opowiadania. Czekam na Twojego nowego bloga!
    Buziaki kochana :******* Weny życzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlaczego, ja się pytam dlaczego?! Biedna Laura :( Liczyłam, że ona, Mario i Filip będą szczęśliwą rodziną, a tu klops...
    Ten Hubert to istny psychol! Zgodzę się, że nie zasługuje na życie... Ale że młody go zabije, to bym się nie spodziewała!
    Cóż... szkoda, że to koniec tego opowiadania. Czekam na Twojego nowego bloga!
    Buziaki kochana :******* Weny życzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny. Tego wszystkiego się nie spodziewałam... Zaraz mi tu wszystkich pozabijasz :(
    Mam nadzieję, że będziesz prowadzić nowego bloga, bo inaczej źle z tb będzie xD

    OdpowiedzUsuń